Biegnij Forrest, biegnij.
Biegnij Forrest, biegnij.
Trzecia kawa, a koń dalej nie chce galopować.
Strzykawka w tyłek i jedziemy.
Mors tu, mors tam, mors nigdy nie jest sam.
Gorąco, tłuszczyk już ucieka.
Każdy ma jakiegoś teścia
48h post dla obżartuchów dopaminy
10 minutowe przeglądanie telefonu vs 10 minutowa rutyna
Święta siłowniana trójca: kortyzol, testosteron i hormon wzrostu